Już teraz fotoradary robią zdjęcia od tyłu ?
Od pewnego czasu, poza dziurami, najbardziej charakterystycznym elementem polskich dróg stały się setki fotoradarowych słupów. Z punktu widzenia przeciętnego kierowcy pocieszającym jest fakt, że na 10 słupów przypada u nas średnio jedno urządzenie do pomiaru prędkości. Między kierującymi a policją codziennie toczy się więc swego rodzaju gra w kotka i myszkę z domieszką rosyjskiej ruletki. Orężem kierowców jest CB-radio, bronią policji - element zaskoczenia, i to nie tylko jeśli chodzi o umiejscowienie radaru.
Duża liczba kierujących jest święcie przekonana, że aby policja wystawiła mandat za przekroczenie prędkości na zdjęciu widnieć musi nie tylko numer rejestracyjny, ale również twarz kierującego. To nieprawda. Właściciel samochodu zobligowany jest do wskazania policjantom osoby kierującej, nawet jeśli na zdjęciu nie widać jej twarzy! Z tego właśnie względu coraz więcej kierowców dostaje fotoradarowe zdjęcia swoich pojazdów zrobione od tyłu! Działanie takie jest jak najbardziej zgodne z prawem, właściciel pojazdu ma niewielkie możliwości wymigania się od kary.
źródło informacji: INTERIA.PL









